Moja wyjątkowa, wspaniała, piękna, idealna sunia Amber,
odeszła po długiej walce z nowotworem. Były dni lepsze i gorsze.
Już jest za Tęczowym Mostem, znowu na czterech łapach,
szczęśliwa jak tylko ona potrafiłam być. Do końca!
Nigdy nie zapomnę ile dla mnie znaczyła, czym była, bo nie tylko psem.


